Aktualności

Rekolekcje Kręgu Biblijnego w Łagowie 2024 – dzień 2

Jak wiele może dać cały dzień, w którym wszystko będzie przesiąknięte Pismem Świętym. A jeszcze bardziej budowaniem relacji ze Słowem, które nam się daje poznać jako Bóg. Jeśli mamy wiarę, to wystarczy.

Drugi dzień naszego pobytu w Łagowie od rana był intensywny. Ale taką pozytywną, dobrą intensywnością. Mamy już wypracowany swój rytm dnia. Spokojny czas posiłków, których ilość i jakość jest wystarczająca i bardzo dobra. Do tego ciast, które przywieźliśmy ze sobą jest tyle, że dają poczucie pobytu w kawiarni.

Coraz lepiej wychodzą nam śpiewy Jutrzni i Nieszporów. A w tym wszystkim jest to, po co tu przyjechaliśmy – Słowo, które łamie dla nas brat Tomasz. Katechezy, które nas pobudzają. Skrutacje, które nas otwierają na nowe doświadczenie poszukiwania tego, co i jak chce każdemu z nas powiedzieć Bóg. Rozmowy, prowadzone w tak zwanym międzyczasie, pokazują, że ta forma czytania Pisma Świętego może w naszej parafii się przyjąć i mocno zakorzenić.

I czas, który mamy dla siebie nawzajem. Siedzimy, rozmawiamy, dzielimy się sobą, poznajemy…

Czas intensywny, a jednocześnie swobodnie płynąc, w którym bez pośpiechu można budować się wspólnota.

A w tym wszystkim jest nasz rekolekcjonista. Niezwykle skromny człowiek. Taki zwyczajny brat każdego z nas. Ale kiedy zaczyna mówić, to mamy wrażenie, że Słowo, które dla nas łamie, jest jakby nam bliższe. Takie, prawie że namacalnie nas dotykające. On, otwarty na dialog, nie tylko do niego nas prowokujący, ale wręcz oczekujący naszych pytań i dialogów. We wszystkich katechezach daje nam możliwość podzielenia się tym, jak doświadczyliśmy dotyku Słowa. I daje to efekty. Dzielimy się.

Galeria

Rekolekcje Kręgu Biblijnego w Łagowie 2024 – dzień 1

Rekolekcje to generalnie czas inny niż codzienność. I tym razem, żeby się one mogły na nas wydarzyć potrzeba było wielu decyzji, zabiegów, przygotowań. Ale – jeśli to, co zamierzamy jest miłe Bogu, to dlaczego miałoby się nie udać?

Po wielu miesiącach przygotowań trzydziestoosobowa grupa Kręgu Biblijnego spotkała się w Domu Rekolekcyjnym w Łagowie. Ciepło przyjęci przez ks. Przemysława Janickiego – proboszcza tutejszej parafii najpierw się zakwaterowaliśmy w pokojach, a następnie zjedliśmy wspólnie kolację. Posileni na ciele zajęliśmy miejsca w salce, gdzie – będąc pod wrażeniem słów i postawy brata Tomasza Regiewicza – przystąpiliśmy do wysłuchania, ale też wejścia w inny, niż ten praktykowany przez nas,  sposób czytania i budowania relacji z Bogiem -Słowem.

Skrutacja, bo o tym mowa – pozwala robić to samo, ale w zupełnie inny, głębszy sposób. Czy ten rodzaj relacji z Pismem Świętym przyjmiemy? To się okaże. Ważne, że – bez względu na to, co  i ile wyniesiemy, to na pewno będzie to nowe doświadczenie.

Pozwólcie, że podzielę się tym,jak we mnie popracowalo to Słowo:

Skrutacja

Hbr 2,14-15

Jezus narodził się w ciele i we krwi, aby zwyciężyć śmierć, to jest diabła.

2Tm 1,10

Chrystus przyszedł, zniweczył śmierć i rzucił światło przez Ewangelię na życie i nieśmiertelność.

Łk 1,74

Wyrwani z mocy nieprzyjaciół służyć będziemy Bogu

Iz 54,13+

Wielka radość, bo wszyscy będą uczniami Pana.

Ez 34,25

Życie w przymierzu pokoju zawartym z Panem. Aby żyć i mieszkać bezpiecznie.

Ez 39,28-29

Poznam, że Pan jest moim Bogiem. Jeśli przyjmę doświadczenia, nie odrzucę ich, to Pan mnie podzwignie ,wyleje Ducha Świętego i nie zakryje swojego oblicza dla mnie. Nigdy.

Rz 6,22

Wyzwolenie z grzechu. Oddanie się na służbę Uświęcenie. I ostateczny cel -życie wieczne.

Galeria

Poniżej swoiste wprowadzenie, które nam zaproponował brat Tomasz

PIELGRZYMKA DO NIEPOKALANOWA I WARSZAWY 24 – 25.08.2024 r.

PIELGRZYMKA DO NIEPOKALANOWA I WARSZAWY 24 – 25.08.2024 r.

PROGRAM:      

sobota 24.08

5.30 – wyjazd  przed kościołem św. Wojciecha w Czerwieńsku 

(po drodze postój na śniadanie we własnym zakresie)

11.45 – Żelazowa Wola – Dom urodzenia Fryderyka Chopina  

– godz.12.00 koncert fortepianowy w parku (30 min)

13.30 – wyjazd

14.00 – NIEPOKALANÓW – Sankt. M.B. Niepokalanej i św. Maksymiliana Kolbego

14.30 – obiad i zakwaterowanie w Domu Pielgrzyma 

– zwiedzanie muzeum o. Maksymiliana, Misterium Meki Pańskiej, Panorama

 Tysiąclecia,

– Msza św. 

19.00 – kolacja, nocleg

Niedziela – 25.08

7.00 – Msza św. w Bazylice

8.00 – śniadanie

8.50 – wyjazd, 9.40 parking koło zamku 

10.00 – zwiedzanie Zamku Królewskiego w Warszawie z audio-przewodnikiem

12.30 – przejazd do kościoła św. Stanisława na Żoliborzu

          – grób i muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki

14.00 – obiad w restauracji obok kościoła

15.00 – wyjazd

15.30 – Świątynia Opatrzności Bożej na Wilanowie

– Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, 

– panteon wielkich Polaków 

18.00 – wyjazd 

23.30 – planowany przyjazd do Czerwieńska 

 

Świadczenia: 

– przejazd autokarem

– bilety wstępu i przewodnicy

– nocleg w Niepokalanowie

– wyżywienie: obiad, kolacja, śniadanie i obiad

Zapisy: w zakrystii oraz u ks. Dariusza Orłowskiego tel. 660-554-985

Koszt pielgrzymki: 470 zł.

Wpłaty: do dnia 30.06 – zaliczka 100 zł przy zapisach

Piszą o nas – Tygodnik “Niedziela” – 07.04.2024

Nie bądźmy bezczynni

Nierzadko wierni, którzy są w Kościele, nie podejmują aktywności, bo po prostu „nikt ich nie najął”. Przełom następuje, gdy podejdzie się do każdego z nich indywidualnie – mówi ks. Dariusz Orłowski.

KAMIL KRASOWSKI

“Uczestniczę we wspólnocie Kościoła” – to temat programu duszpasterskiego Kościoła katolickiego w Polsce na rok 2023/2024. Zachęca on do pracy i aktywnego zaangażowania we wspólnocie Kościoła, nie tylko „od święta”. Uczestnictwo wiernych we wspólnocie Kościoła nie może być bierne i okazjonalne, na zasadzie wejścia do supermarketu bądź teatru. Przeciwnie – ono wymaga pracy i aktywnego zaangażowania po to, by dotrzeć ze słowem Bożym i Ewangelią również do tych, którzy pozostają na obrzeżach Kościoła. Jak jednak to zrobić?

Chodziło o przebudzenie

Wydaje się, że dobry „przepis” znalazł ks. Dariusz Orłowski. Kapłan, już po pandemii, czyli czasie, w którym wielu przestało chodzić do kościoła, zdecydował się na parafialne misje ewangelizacyjne i kursy budowania wspólnoty w swojej parafii św. Wojciecha w Czerwieńsku. Chodziło o pewne przebudzenie wiernych i nowy impuls. Okazało się, że był to „strzał w dziesiątkę”. Misje dla wielu osób, które brały w nich udział, były okazją do ożywienia osobistej wiary, zwłaszcza że sytuacja niektórych z nich jest naprawdę trudna. Tak jak w przypadku pewnej mamy niepełnosprawnego dziecka, która jeszcze do niedawna była załamana, a później powiedziała, że misje bardzo jej pomogły – opowiada proboszcz z Czerwieńska. – Z drugiej strony, do czego wciąż dążę, chodziło o to, by dać okazję do bardziej czynnego zaangażowania się w życie Kościoła parafialnego tym, którzy pragną czegoś więcej, właśnie przez zaangażowanie się w różne wspólnoty. Dlatego w założeniu misje miały też ożywieniu już istniejących grup parafialnych. I faktycznie tak się stało w przypadku Żywego Różańca czy kręgu biblijnego – dodaje ks. Orłowski. Zauważa, że owocem tego czasu było powstanie nowej parafialnej grupy modlitewnej o zabarwieniu charyzmatycznym, która podjęła się organizowania comiesięcznych wieczorów uwielbienia. Co jeszcze zauważył? – Chodzi o to, by uświadamiać ludziom potrzebę stałej formacji, a najlepszym miejscem do tego są wspólnoty. I to rzeczywiście widać. Wiele nowych twarzy włączyło się m.in. w krąg biblijny. Obecnie w spotkaniach regularnie uczestniczy ok. trzydziestu osób. Niektóre osoby dołączyły do parafialnej grupy modlitewnej. Niedawno w Nietkowie powstała Liturgiczna Służba Ołtarza skupiająca dorosłych mężczyzn. Cały czas formujemy grupę spotkań małżeńskich. Wiele się dzieje, dlatego już planujemy kontynuację kursów budowania wspólnoty, które za każdym razem są dla nas dobrą inspiracją – podkreśla kapłan.

Słuchanie w parafii

Proboszcz jednak na tym nie poprzestał. Podczas kolędy odszedł od formuły popularnych w ostatnim czasie zaproszeń, by pójść z Dobrą Nowiną do każdego, szczególnie do tych, których dziś z różnych przyczyn nie ma w kościele – nigdy ich nie było albo po prostu przestali chodzić. Zrodził się pomysł, by w tym roku po Wielkanocy zorganizować w parafii Kurs Alpha. Okazało się, że spora część tych osób wykazała zainteresowanie nim. Ale najpierw trzeba było do nich pójść, zanieść im światło Chrystusa i podzielić się tym, co „słychać” w parafialnym Kościele, bo pewnie dawno nie słyszeli. Proponuje zaangażowanie w parafii w sposób indywidualny, odwiedza albo dzwoni do parafian, bo jak mówi, nie trzeba się bać proponować ludziom, by zaangażowali się w życie parafii. – Nierzadko wierni, którzy są w Kościele, nie podejmują aktywności, bo po prostu „nikt ich nie najął”. Przełom następuje, gdy podejdzie się do nich indywidualnie, wtedy często jest pozytywna odpowiedź. Inspiruje mnie scena z Ewangelii o robotnikach w winnicy. Jej gospodarz wychodził co jakiś czas, by szukać robotników do pracy w swojej winnicy, a gdy zobaczył stojących na rynku, zadawał im pytanie: „Dlaczego tu stoicie bezczynnie?”. A oni mu odpowiadali: „Bo nas nikt nie najął”. Myślę sobie, że wiele osób w naszych parafiach jest jeszcze trochę bezczynnych; przychodzą i stoją w kościołach albo siedzą w ławkach, i gdyby zadać im pytanie, dlaczego pozostają bezczynni, czyli mają w sobie postawę brania, to wielu odpowiadałoby, że nikt ich nie najął, czyli czegoś nie zaproponował – zauważa ks. Orłowski. – I czuję się trochę takim gospodarzem, który mówi do wiernych: „Słuchaj, a może to i tamto mógłbyś zrobić w parafii…”. I okazuje się, że bardzo chętnie. Mam świadomość, że potencjał parafian w dużej mierze jest niewykorzystany i chodzi o to, by ich zagospodarować, by mogli zaangażować się w parafii ze swoimi talentami, dla dobra całej wspólnoty – przyznaje ksiądz proboszcz.

Parafia wspólnotą wspólnot

Kapłan wielokrotnie podkreśla, że człowiek nie zbawia się sam, że na drodze wiary, wzrostu duchowego potrzebuje wspólnoty. – Człowiek z natury jest osobą społeczną. Jak powiedział Thomas Merton, nikt nie jest samotną wyspą. Kościół też jest wspólnotą. Myślę, że obecnie jest to szczególnie ważne, ponieważ nie jest łatwo wyznawać dziś wiarę. Coraz częściej spotykamy się z pewnymi trudnościami w jej praktykowaniu, w dawaniu świadectwa wiary. To wymaga odwagi, pewności siebie. A wydaje się, że wielu wierzących jest dzisiaj trochę niepewnych, ponieważ pozostają sami we wzroście duchowym. Wspólnoty natomiast dają przede wszystkim okazję do wzajemnego umacniania się w wierze. To w nich stajemy się silniejsi, możemy uzyskać odpowiedzi na różne pytania i swoje wątpliwości – zaznacza proboszcz z Czerwieńska. – Myślę, że wymiar wspólnotowy, szczególnie większych parafii, jest dzisiaj niezbędny. On jest niczym innym jak realizacją reformy podjętej przez Sobór Watykański II, który przypomniał, że parafia, tak jak cały Kościół, jest wspólnotą wspólnot. Dlatego dobrze byłoby, gdyby każdy z nas znał swoje miejsce w parafii i tam, wraz z innymi, podjął bardziej świadomą formację, a także miał okazję do zaangażowania się i poczucia odpowiedzialności za Kościół. To właśnie ułatwiają wspólnoty – dodaje.

By poczuli się odpowiedzialni

Ksiądz Dariusz Orłowski zwraca uwagę na to, że szczególnie ważną rolę odgrywają małe wspólnoty. To w nich ludzie się poznają, podejmują wspólne zadania, odkrywają dary i charyzmaty, które mają. – To mogą być najbardziej naturalne talenty. Wtedy okazuje się, że mogą poczuć się potrzebni w parafii, którą my wszyscy tworzymy. Parafia powinna być żywym Kościołem to znaczy, że każdy powinien znaleźć w niej swoje miejsce, z którego czerpie jak najobficiej, a małe wspólnoty najbardziej to ułatwiają. W nich można nie tylko posłuchać, ale też zabrać głos, podzielić się swoim zdaniem. Chodzi o to, żeby nie czuć się anonimowym, jak to nieraz bywa w dużych parafiach. Kiedy zachęcamy ludzi do włączenia się w różne grupy i wspólnoty, to chrześcijaństwo przestaje być anonimowe i wówczas całkiem inaczej przeżywa się wiarę. Nie wstydzimy się siebie nawzajem, poznajemy siebie, potrafimy ze sobą rozmawiać na różne tematy, także te dotyczące wiary. Uświadamiamy sobie, że my także jesteśmy Kościołem, że Kościół to nie jacyś „oni”, ale to my i to, jakim on jest i jakim będzie, jaka jest i jaka będzie nasza parafia, zależy od nas wszystkich. Chodzi o to, żeby unikać takich sytuacji, w których tylko oceniamy albo krytykujemy. Jeżeli coś nam się nie podoba, to spróbujmy to zmienić, ale to zależy od nas. I w tym kierunku idę, żeby pozbywać się uczucia anonimowości w Kościele i utożsamiać wiernych z parafią, by poczuli się za nią odpowiedzialni. Widzę, że to ma sens i może być oraz jest małymi krokami realizowane – konkluduje proboszcz z Czerwieńska.

Tekst ukazał sie w Tygodniku “Niedziela” nr 13/31.03.2024, str. 24-25

Kurs Alpha rozpoczęty – 04.04.2024

W środę 3 kwietnia rozpoczął się w naszej parafii Kurs Alpha – to cykl spotkań prowadzący do poznania i przypomnienia podstawowych prawd wiary chrześcijańskiej podanych w ciekawej i dynamicznej formie (wspólny posiłek, katecheza i rozmowa w małej grupie). Frekwencja zaskoczyła bo Kurs zgromadził 53 osoby. To świadczy o tym, że wielu z nas nosi pragnienie wchodzenia w głąb orędzia Ewangelii. Spotkania odbywają się raz w tygodniu w Zespole Szkół w Czerwieńsku.

Ks. Dariusz Orłowski

Galeria

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego 2024

Jak nam wczoraj, podczas liturgii Wigilii Paschalnej, tłumaczył ks. proboszcz, ostatni element czasu Triduum wybrzmiał dzisiaj rano. Procesja rezurekcyjna, bo o niej mowa, rozpoczęła się o godzinie 6,30, zmienionego czasu. Czyli wszyscy ci z nas, którzy uczestniczyli w Wigilii Paschalnej, mieli niewiele czasu na sen. Ale może to i dobrze… Wszak, jeśli z utęsknieniem w życiu na coś ważnego czekamy, to czy w głowie nam wtedy jest sen? A przecież wiemy na Kogo czekaliśmy – Jezusa, który Zmartwychwstał!

Po kilku latach przerwy w kościele pojawili się strażacy z miejscowej OSP, za co im serdecznie dziękujemy. Zawsze w takich sytuacjach uroczystości nabierają jakiegoś takiego głębszego wymiaru. Uroczysta procesja wokół kościoła, przygotowana i poprowadzona, zresztą jak zawsze podczas takich uroczystości, przyprawia o szybsze bicie serca tych, którzy w nią się angażują.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim, którzy poświęcili swój czas i talenty, aby to wszystko, co w czasie tych kilku dni mogliśmy podziwiać i co pomagało nam wejść w sacrum każdego dnia. Co bardzo cieszy, to zaangażowanie tak wielu osób. Przygotowanie dekoracji Ciemnicy i Grobu Pańskiego. Pięknie ułożone kwiaty (niby rzecz oczywista, ale czy na pewno?) patrząc na Ciemnicę, Grób i Ołtarz – jeszcze bardziej pobudzało nas do otwarcia na Boże działanie. Tak wielu czytających poszczególne czytania i śpiewających Psalmy i słyszalne w ich głosach głębokie przejęcie słowem, którego byli przekazicielami. Ceremoniarz – Bartek, który w tym czasie prawie zamieszkał w kościele koordynujący działania wszystkich aktualnie zaangażowanych. Liczna asysta liturgiczna, wśród której byli zarówno dzieci, jak i młodzież oraz “młodzież” w poważnym wieku. Księża, którzy całym sercem zaangażowali się, abyśmy wszyscy mogli właściwie przeżyć każdy dzień z osobna oraz całość Triduum. Pan Adam, nasz organista, który wraz z chórem, w którego występie widać też ogrom pracy i wydobywanie talentów. Każdy z nas indywidualnie może (a może powinien) podziękować im wszystkim. A jeśli osobiste podziękowanie nie może wybrzmieć – może zanieść do Jezusa Zmartwychwstałego modlitwę dziękczynną za te osoby. Aby nie ustawały w posłudze dla całej wspólnoty, chociaż zajmuje to wiele czasu. I wymaga wiele wysiłku i wyrzeczenia.

Podczas obchodów świętego Triduum mieliśmy na bieżąco transmisje najważniejszych godzin poszczególnych dni. Ślad tego jest zarówno na naszej stronie internetowej w postaci krótkich relacji tekstowych, jak i galerii zdjęć. Dostęp do nagrań kazań mamy zapewniony na parafialnym kanale YouTube,. Zachęcam do wracania do tych słów, które pokazują nam wiele ważnych spraw dla nas – będących wspólnotą, parafią…

Poniżej link do zdjęć z dzisiejszej Rezurekcji oraz słowo, które wygłosił ks. Dariusz Orłowski podczas homilii:

Galeria

Wielka Sobota 2024

Wielka Sobota, to trzeci dzień Świętego Triduum Paschalnego. Kościół mówi nam, że jest to czas ciszy. Jezus po uwięzieniu, męce i swojej śmierci spoczął w grobie. Teraz mamy czas na zadumę nad tym, co się wydarzyło w Jego życiu. Ale , może przede wszystkim, nad tym co się wydarza w naszym  życiu.

Czy umiemy pełni pokory spojrzeć w siebie? A spojrzawszy, dokonamy tam krytycznego przeglądu naszego życia? A później czy stać nas na to, aby to życie przemieniać?

Kościół mówi nam o tym, dzisiejszym dniu, jako o dniu ciszy. Ale czy na pewno jest to w naszym zabieganym dniu – czas ciszy? W naszym kościele już o 7,30 rano rozpoczęliśmy dzień wspólną modlitwą Liturgii Godzin. Potem, już od godziny 10,00 nasz kościół nawiedzały tłumy ludzi w każdym wieku z koszyczkami ze święconką. Czy była wtedy cisza? Zaduma? Było tak, jak było. Tradycyjnie jest to element, który przyciąga do kościołów największą liczbę ludzi. Różnych.

W ciąga dnia, był czas na zatrzymanie, podczas osobistych modlitwa i podczas dyżurów poszczególnych grup parafialnych.

W czas najważniejszy dzisiejszego dnia. A nawet, jak powiedział ksiądz proboszcz podczas kazania, najważniejszy dzień całego roku. A w tym dniu – ten moment – liturgii Wigilii Paschalnej – jest najważniejszym czasem. Zachęcam do wysłuchania tego, co powiedział ks. Dariusz Orłowski. Usłyszymy wytłumaczenie całej dzisiejszej, ale też całego Triduum, liturgii. Znaczenia poszczególnych części.

Galeria przybliży nam wszystko to, co działo się w naszym kościele od rana, a film na YouTube – treść kazania.

Galeria

Wielki Piątek 2024

Podobnie, jak Jezus uwięziony w swojej ciemnicy, oczekiwał na to, co przygotowali mu ludzie, tak i my wielokrotnie mamy swoje ciemne miejsca, w których czekamy na to, co przygotowują dla nas inni. Jeżeli jest w nas ciągle żywy obraz, który w filmie “Pasja” przedstawił Mel Gibson, to widzimy, że zupełnie nie możemy porównywać naszych cierpień z cierpieniami Jezusa. I nie o porównania tu chodzi. Dzisiaj chodzi o to, żebyśmy zanurzyli nasze krzyże w krzyżu Jezusa. Nie tylko, wzorem Szymona, pomagali Jezusowi nieść Jego krzyż  Chodzi o to, żebyśmy pozwoli Mu pomagać nieść nasze krzyże. Ale żeby to się mogło na nas wydarzyć, musimy najpierw uwierzyć, że On jest. Następnie, że On nie tylko może, ale chce nieść nasze krzyże, bo po to przyszedł na świat.

Poranna modlitwa Liturgią Godzin, całodzienna możliwość adoracji Pana Jezusa w Ciemnicy i wieczorna Liturgia Męki Pańskiej, to na dzisiaj mieliśmy zaproponowane, jako czas głębszego przeżycia Triduum – dni, które mają nam pomóc uradować się porankiem Zmartwychwstania.

Galeria

Poniżej kazanie, które wygłosił do nas dzisiaj ks. Dariusz Orłowski

 

Wielki Czwartek w kościele parafialnym – 28.03.2024

Po przeżyciu Wielkiego Postu, w naszej wędrówce do spotkania ze Zmartwychwstałym, dotarliśmy do Triduum Paschalnego. Zapewne różne mieliśmy postanowienia, które miały nas przygotować na te – najważniejsze – dni. Żeby spotkać, podobnie jak Niewiasty przy pustym grobie w dzień Zmartwychwstania, Pana Jezusa musimy z Nim przejść przez Jego uwięzienie Wielkiego Czwartku, Jego mękę Wielkiego Piątku i czas pustki Wielkiej Soboty, w której wydawało się świadkom tamtych wydarzeń, że wszystko się skończyło. Czy i w nas może są takie myśli? Czy dzisiaj, ale w każdej niedzielnej i tej “zwykłej”, codziennej Eucharystii widzimy ofiarę Jezusa? Tego, który daje się uwięzić, ukrzyżować, dać zabić? Żeby to wszystko miało sens, to nie możemy poprzestać na tym. Musi w naszym życiu wydarzyć się nasze zmartwychwstanie, takie do ciągłego podnoszenia z naszych grzechów, upadków, czy potknięć. To na wzór tego wydarzenia, na które czekamy – Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.
Przejdźmy z Nim przez całe Triduum. Pozwólmy Mu przez te wydarzenia umacniać nas. I ciągle i ciągle sprowadzać na drogę ku zbawieniu.

Dołączając się do życzeń wypowiedzianych przez przedstawicielki naszej wspólnoty parafialnej dla kapłanów, którzy teraz nam posługują pamiętajmy w modlitwie o tych kapłanach, którzy przez wszystkie minione lata byli z nami i nas formowali.

Galeria

Zapraszam do naszego konta na YouTube, gdzie możemy wysłuchać homilii wygłoszonej przez ks. proboszcza podczas dzisiejszej Mszy św.