Nasza okładka

 

WSKRZESZENIE ŁAZARZA Giotto di Bondone (1266-1337)

„A Jezus miłował Marię i jej siostrę, i Łazarza” (J 11,5) – zapisał św. Jan w Ewangelii. Mimo to, od chwili, w której otrzymał wiadomość o chorobie Łazarza, poczekał jeszcze dwa dni i dopiero wtedy wyruszył do ich domu w Betanii. Uczniom wyjaśnił: „Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli” (ww. 14-15). Kiedy przybyli na miejsce, okazało się, że rzeczywiście Łazarz nie żyje, a jego ciało już od czterech dni jest w grobie. Najpierw Marta, a potem Maria zwróciły się do Jezusa z żalem, a może nawet wyrzutem: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł” (ww. 21.32). I obie siostry, i towarzyszący im ludzie, którzy przybyli, aby je pocieszyć, płakali. Także Jezus „wzruszył się w duchu, rozrzewnił”, a nawet „zapłakał” (ww. 33.35). „Oto jak go miłował!” stwierdzili Żydzi (w. 36). Następnie Jezus podszedł do pieczary, w której złożono ciało, i polecił odsunąć kamień zamykający otwór. Marta, choć chwilę wcześniej wyznała, że Jezus jest Mesjaszem i że Bóg da Mu wszystko, o cokolwiek by prosił, teraz protestuje: „Panie, już cuchnie” (w. 39). „Jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą” – odpowiada Jezus (w. 40), następnie dziękuje Ojcu za wysłuchanie i woła głośno: „Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!” (w. 43). I zmarły wychodzi, „mając nogi i ręce przewiązane opaskami” (w. 44), a Jezus poleca, aby je z niego zdjęto.

Pochodzący z dolnego kościoła w Asyżu fresk Giotta, który zamieściliśmy na okładce, zawiera kwintesencję tej dramatycznej opowieści. Cała scena rozgrywa się na tle charakterystycznych dla Judei kamienistych gór, z rzadka porosłych drzewkami oliwnymi. Z lewej strony nadchodzi Jezus wraz z kilkoma uczniami, niewidocznymi na prezentowanym fragmencie fresku. Przed nim klęczą pochylone dwie zbolałe siostry. Mają głowy uniesione i wpatrują się w Niego. Jednak Jezus spogląda nie na nie, lecz ponad nimi, wprost na Łazarza, ku któremu wyciąga rękę. Intensywne spojrzenie łączy Chrystusa z właśnie wskrzeszonym zmarłym przyjacielem, spowitym jeszcze w pogrzebowe opaski. Dwóch mężczyzn stojących obok Łazarza zaczyna je w tym momencie rozwijać. Jeden z nich ma osłonięty nos, jakby na potwierdzenie słów Marty już cuchnie”. Inny mężczyzna towarzyszący im, siwobrody starzec, unosi ręce w geście zdumienia. Może jest jednym z tych, którzy „ujrzawszy to, czego Jezus dokonał”, uwierzyli w Niego (w. 45)? Na dole z prawej strony widać podtrzymywaną przez dwóch ludzi kamienną płytę odsuniętą z wejścia do grobu, a z tyłu jego czarny otwór (niewidoczny na prezentowanym fragmencie).

Giotto, znakomity malarz i prekursor renesansu, zachował tradycyjny układ przedstawień tej sceny (por. obraz Duccia w „Oremus” 7/2022). Jednak elementy pejzażu oraz ludzkie postacie modeluje w nowy sposób, starając się je przedstawić realistycznie. Także gesty są naturalne, a emocje wyraźnie malują się na twarzach. Intensywność spojrzeń łączących dwie siostry, Jezusa i Łazarza tworzy napięcie i skupia uwagę widza na tych najważniejszych postaciach oraz na ich relacji. Jezus pozwolił wprawdzie, by Łazarz umarł, by to cierpienie spadło na Marię i Marte, ale oto już jest razem z nimi, swoimi przyjaciółmi, a śmierć musiała ustąpić.

 

Liturgiczne ABC

OBRZĄDEK HISZPAŃSKO-MOZARABSKI: ROK LITURGICZNY I KALENDARZ

Rok liturgiczny w obrządku hiszpańsko-mozarabskim zawiera sporo interesujących różnic w stosunku do liturgii rzymskiej. Adwent zaczyna się w niedzielę przypadającą w okresie 13-19 listopada i obejmuje 6 niedziel. W modlitwach liturgicznych tego czasu często jest wzmiankowany św. Jan Chrzciciel. Na tydzień przed Narodzeniem Pańskim, czyli 18 grudnia, obchodzi się uroczystość ku czci Maryi. Wprowadzona w połowie VII wieku, przez długi czas była jedynym maryjnym świętem w kalendarzu hiszpańsko-mozarabskim, nie ma zatem żadnego uszczegóławiającego określenia.

W dni po Bożym Narodzeniu obchodzi się święta: św. Szczepana, męczennika (26 grudnia), św. Jakuba, brata Pańskiego (28 grudnia), św. Jana Ewangelisty (29 grudnia) i św. Jakuba Apostoła (30 grudnia). Oktawę Narodzenia Pańskiego (1 stycznia) obchodzi się jako święto Obrzezania Pańskiego, a 3 stycznia celebruje się uroczystość św. Józefa. W Objawienie Pańskie (6 stycznia) oprócz pokłonu mędrców ze Wschodu wspomina się także trzy inne misteria związane z objawieniem chwały Syna Bożego: chrzest w Jordanie, cud w Kanie Galilejskiej oraz rozmnożenie chleba i ryb. Dwa dni po Objawieniu Pańskim (8 stycznia) celebrowane jest święto Młodzianków z Betlejem, które w liturgii rzymskiej przypada w oktawie Narodzenia Pańskiego.

Wielki Post rozpoczyna się od niedzieli, nie obchodzi się bowiem Środy Popielcowej. Pierwsza niedziela ma jeszcze charakter świąteczny, podczas Mszy jest obrzęd pożegnania Alleluja, a wymiar pokutny widać dopiero od poniedziałku. Od czwartej niedzieli Wielkiego Postu, zwanej niedzielą De Mediante (środkową), teksty liturgiczne coraz wyraźniej wprowadzają w temat męki Pańskiej. W Niedzielę Palmową błogosławi się palmy i święci się olej krzyżma. Triduum Paschalne trwa od Wielkiego Czwartku do Wigilii Paschalnej. W Wielki Piątek celebruje się dwa nabożeństwa: poranne z adoracją krzyża (całuje się mały krzyż położony na patenie) i popołudniowe z lekturą męki Pańskiej. W Wielki Piątek nie udziela się Komunii świętej. Ogólna struktura Wigilii Paschalnej jest taka sama jak w liturgii rzymskiej: liturgia światła – liturgia słowa (cykl dwuletni: 13 lub 14 czytań) – liturgia chrzcielna – liturgia eucharystyczna. Wielkanoc to jedyne święto obrządku hiszpańsko- -mozarabskiego mające swoją oktawę. Okres wielkanocny trwa do Pięćdziesiątnicy. Niedziele okresu zwykłego noszą nazwę De Quotidiano, czyli „codzienne”.

Kalendarz liturgiczny ma część świąt wspólnych z kalendarzem rzymskim, są też święta przejęte wprost z kalendarza rzymskiego, oprócz Poczęcia i Wniebowzięcia Maryi jest to także uroczystość Bożego Ciała (Najświętszego Ciała Pańskiego), obchodzona w czwartek po pierwszej niedzieli po Pięćdziesiątnicy. Niektóre święta w tradycji hiszpańskiej celebrowane są pod innymi datami, np. ścięcie św. Jana Chrzciciela przypada 24 września (w kalendarzu rzymskim 29 sierpnia). Kalendarz hiszpańsko-mozarabski, co zrozumiałe, przywiązuje wagę do wspomnienia świętych hiszpańskich, a obchody ku czci św. Ildefonsa z Toledo (23 stycznia) i św. Izydora z Sewilli (22 grudnia) mają rangę uroczystości. W Wielkim Poście nie obchodzi się żadnych wspomnień świętych, a w Adwencie i w okresie wielkanocnym wspomina się świętych, ale z użyciem szat w kolorze danego okresu liturgicznego.

 

Pytania i odpowiedzi

Czy do lepszego przyjęcia daru Mszy świętej potrzebna jest codzienna adoracja Najświętszego Sakramentu? Czy lepiej adorować Najświętszy Sakrament w ciszy, indywidualnie, osobno, czy we wspólnocie, z czytaniami i ze śpiewem?

Im bardziej pojmujemy, co dzieje się podczas Mszy świętej i w jaki sposób jesteśmy zaproszeni do uczestnictwa w niej, tym bardziej odczuwamy potrzebę zatrzymania się, by głębiej wejść w to misterium i w nim się zakorzenić. Wiele razy doświadczamy bolesnej powierzchowności. Przychodzimy na Mszę świętą w ostatniej chwili, z głowami i sercami wypełnionymi porzuconym przed chwilą światem, jego problemami, troskami, pytaniami, wszelkiego rodzaju pośpiechem i pilnymi obowiązkami, które tak bardzo obciążają nasze życie. Ten ciężar i rozproszenia, utrudniające każdą modlitwę, są jednak szczególnie dotkliwe i bolesne w przeżywaniu Mszy świętej, dlatego praktyka adoracji Najświętszego Sakramentu przed Mszą świętą może nam ze wszech miar pomóc w skupieniu i rozważaniu tego, co za chwilę ma się wydarzyć. Taka bliskość z Chrystusem umierającym i zmartwychwstałym uczyni nasz akt skruchy bardziej szczerym i głębszym, słuchanie słowa bardziej uważnym, a oddanie siebie w modlitwie eucharystycznej pełniejszym. Liturgia Mszy świętej nie powinna się kończyć jedynie na czynnościach liturgicznych – życie chrześcijanina ma się stawać liturgią. W tej perspektywie również łatwo zrozumieć, że tego rodzaju trwanie przy Jezusie realnie i substancjalnie obecnym dopełnia przemiany zainicjowanej w sakramentach. „Kto z kim przestaje, takim się staje” – to przysłowie doskonale opisuje to, co się dzieje, gdy jesteśmy przy Bogu obecnym w Konsekrowanej Hostii.

Każda forma adoracji Najświętszego Sakramentu indywidualnie czy wspólnotowo – ma swój sens i swoje miejsce w modlitwie Kościoła. Wydaje się jednak, że w dzisiejszym zabieganym świecie szczególną wartość ma dla człowieka adoracja Najświętszego Sakramentu w ciszy. Żyjemy w kulturze tak pełnej słów i hałasu, że modlitwa jest jednym z bardzo niewielu momentów, kiedy mamy szansę na doświadczenie ciszy i kontaktu ze sobą, co też bardzo ułatwia słuchanie Boga.

Taka cicha adoracja może, a nawet powinna być praktykowana także we wspólnocie. Wtedy nie jest to już tylko moja indywidualna modlitwa, wówczas bowiem przed Panem wyznajemy razem, że tylko On może zbudować wspólnotę i jedność, której tak bardzo pragniemy. Taka adoracja zyskuje znaczenie we wspólnotach i środowiskach, w których o tę jedność szczególnie trzeba zabiegać lub w których jest ona zagrożona. Niekiedy liturgię Mszy świętej, źródło naszej jedności, potrafimy przeżyć dość szybko i bez skupienia. Adoracja Najświętszego Sakramentu pomaga „osadzić się” w sprawowanym misterium i dać Panu konieczny czas do przemiany naszych serc. Adoracja wspólnotowa ze śpiewami i czytaniami może mieć z kolei miejsce w momentach szczególnie uroczystych lub jako część dłuższego czuwania, w którym momenty ciszy są przeplatane słowem Bożym lub śpiewami. Jednak nadmiar tych zewnętrznych form ujawnia swoisty lęk przed ciszą i brak głębszej praktyki tej modlitwy, a nawet obawę przed wejściem w tę praktykę i jej zakosztowaniem.

OREMUS Teksty liturgii Mszy świętej na każdy dzień. (rok B/II, lipiec 2024, Rok 30. nr 7 (334) Wydawnictwo Promic, str. 183-190