Kiedy wracasz do pewnego rytmu może się wydawać, że masz nad tym kontrolę. I ta świadomość może (chociaż nie musi)  wpływać uspokajająco i stymulować do skupienia na znanym rytmie,

Czy tak było dzisiaj? Po wakacyjnej przerwie w spotkaniach w „Cyklu…”, ale nie spotkaniach w ogóle, wróciliśmy do Tory. A konkretnie zasiedliśmy do Księgi Kapłańskiej. Trzecia Księga Tory, a szczególnie jej pierwsza część na pierwszy rzut nie zapowiadała się ani łatwo, ani prosto. Bo jak może być prosta instrukcja rytualnego uboju zwierząt opisana dosyć szczegółowo? Ale to jest tylko pierwsze wrażenie.

Dialogi, podczas których ks. Tomek naprowadzał nas na nowe ścieżki, zaczęły coraz bardziej otwierać przed nami szersze konteksty i ukryte znaczenia. Szczególnie w odniesieniach do Nowego Przymierza. Bo czy w opisie ofiar z Księgi Kapłańskiej jesteśmy w stanie zobaczyć ofiarę, którą na każdej Mszy świętej możemy przeżywać? A jeśli jakoś to zobaczymy, to czy są to te same ofiary?

Jeśli zadamy sobie pytanie – po co Bóg przez Mojżesza nakazywał składanie takich ofiar, to powinno to w nas rodzić kolejne pytanie w odniesieniu do nas „tu i teraz” – czy my też składamy jakieś ofiary? Albo co wiemy o kapłanach, których ukonstytuowanie mamy opisane w Księdze Kapłańskiej? Czy kapłan Starego Testamentu jest teraźniejszym księdzem? Czy wiemy, że ksiądz to zupełnie inna funkcja? I jego rola jest zupełnie inna niż ta, którą mieli kapłani?

I jak się ma do tego, to co podczas Mszy świętej robi ksiądz, a co ludzie świeccy na tej samej Mszy świętej obecni? Bo przecież wiemy (!), że wszyscy ochrzczeni są kapłaństwem królewskim. Czy ta wiedza coś z nami robi? Pismo Święte, ma moc otwierania nas na Boga. I ma moc otwierania Boga na nas. Pod warunkiem, że będziemy je czytali. Ale nie jak każdą zwykłą książkę. Jedynie wtedy, kiedy będzie to rozmowa w bliskiej relacji osobowej człowieka i Boga. Tylko wtedy, słowa zawarte w Biblii, będą miały moc łączenia człowieka z Bogiem. Do czego zachęcam. Weź i czytaj. Te słowa mogą być nic nie znaczącym hasłem. Ale mogą też być otwarciem drogi, która człowieka prowadzi do bliskości ze Stwórcą. Bliskości, dla której Bóg stworzył człowieka. A stworzył go na obraz Boży…

Święty Augustyn mówił, że szukał Boga wszędzie i daleko. A On był blisko… Św. Paweł w Liście do Rzymian Rz 10,8 mówi „Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim” cytując Pwt 30,14 „Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić”. To pokazuje nam, że Jest jedno Pismo, które się przenika i wypełnia. A skoro jest w tym Piśmie Księga Kapłańska – to jest ona nam niezbędna.

Szukaj Boga. Tylko nie za daleko. Weź i czytaj. I pozwól się czytać. A później działaj… Wg Słowa, które masz wyryte w sercu…

Galeria